O MNIE

pf_1408818592

Pisanie jest  dla mnie spojrzeniem na Świat w innych wymiarach.
Odrobiną magii w otaczającej nas rzeczywistości.
Każdy kreuje swoją bajkę, zapraszam do mojej ;)

Mam na imię Sandra, wiek: 19 lat, stan cywilny: wolna, zawodu jeszcze brak-studentka Politechniki Śląskiej, kierunek: administracja.

Jestem mieszkanką małego miasteczka na Śląsku. To urokliwe  miasteczko,które jest zamieszkiwane przez życzliwych ludzi. Panuje tu niesamowity klimat. Jednakże odkąd tylko pamiętam marze o Warszawie. Dla mnie Warszawa to nie tylko stolica Polski, duże, zatłoczone, zanieczyszczone miasto gdzie ludzie mijają się na ulicy nie znając się, bez uśmiechu… Dla mnie to serce telewizji, redakcji, show biznesu. Mi  Warszawa kojarzy się z gwiazdami, pieniędzmi, z karierą o jakiej marzę od dziecka. Z TVNem.. z ludźmi, z  lepszymi perspektywami na przyszłość, z nowoczesnością.. po prostu- Z ŻYCIEM.

Jeśli chodzi o moje zainteresowania.. hm: Interesuje się: historią, prawem, literaturą, dziennikarstwem, kryminologią, archeologią, architekturą, medycyną, modą, muzyką.. itp.

Artystka w każdym calu: Od dziecka należałam do kółek plastycznych, teatralnych, dziennikarskich. Swego czasu chodziłam na tańce. Jako 11letnia dziewczynka w ramach”ferii dziennikarskich” pisałam reportaże to lokalnej gazety, jako 14latka zainspirowana najlepszym polskim serialem- „BrzydUlą” napisałam  jej kontynuację- książkę licząca 235 stron (która jak dotąd nie ujrzała światła dziennego). Jest to jedna z dwóch zakończonych przeze mnie książek. Oprócz tego zaczęłam 5 – w głowie buzuje mi od pomysłów. W zeszłe wakacje miałam praktyki w redakcji (gazeta powiatowa). Dziś postanowiłam zaprzestać pisania do poduszki.

Na moim blogu pojawią się fragmenty moich książek, opowiadania, czasem zdarzy się reportaż,czy przemyślenia zainspirowane życiem, otaczającym nas światem, a czasem będziecie mieli szanse przeczytać  coś z pamiętnika romantycznej nastolatki-prawdziwej brzydulomaniaczki :)

Mój blog ma zawierać pewne przesłanie. Chciałabym przekazać innym czego się ostatnio nauczyłam. Dopiero teraz…
Dotąd byłam cichą, szarą myszką, niezwykle zakompleksioną, bałam się własnego cienia. Zycie jest tylko jedno-trzeba go wykorzystać jak najlepiej. Trzeba zacząć żyć w myśl filozofii epikurejskiej „carpe diem”. Żyć tak jakby każdy dzień był tym ostatnim. Cieszyć się, z małych rzeczy…  Nie wolno nam nigdy niczego żałować, nie można się bać. Trzeba być silnym, twardym, niezależnym. Trzeba mieć swoje zdanie. Postawiony jasno cel i dążyć do niego (często  za wszelką cene). Prawda jest taka,ze w tych czasach trzeba być trochę egoista i myśleć o tym jak siebie uszczęśliwić. :)

Ktoś powiedział,że życie to nie bajka-owszem. Jednak każdy jest  kowalem własnego losu i wierzcie mi życie może być jak bajka.
Ja się o tym przekonałam:)

Zapraszam :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>