No tengo nada y nadie…

No tego nada y nadie- czytaj: nie mam nic, ani nikogo….

Smutne to jest, ale pomimo tego, że ciągle coś robię w tłumie ludzi…  mimo, że nigdy nie jestem sama czuje się bardzo samotna. Zawsze ze wszystkimi swoimi zmartwieniami, troskami, problemami jestem sama. Dokładnie to samo tyczy się radości i sukcesów.
Nie mam się za bardzo z kim podzielić swoimi odczuciami. Nie mam się komu pochwalić, bo nie mam takiego charakteru. Owszem lubię, kiedy coś mi się udaje i ktoś mnie chwali, widzi to, docenia… ale żeby sama się chwalić? nieee. to nie mój charakter. Narzekać też nie lubie. Nie mam zaufania do ludzi bo wiele razy się na nich zawiodłam, a za każdym razem gdy się przed kimś otworzyłam bardzo tego żałowałam. Lubie podejmować decyzje. Sama. Nigdy nikogo nie pytałam o rade. Oznajmiałam decyzje albo po prostu to robiłam. Oczywiście czasem się waham, ale sama ze sobą (wewnętrznie) rozmawiam. Kiedyś uważałam, że po prostu nikt inny mi lepiej nie doradzi, a inni mogą na złość doradzić źle. Człowiek jest kowalem swojego losu. Każdy sam powinien o sobie decydować. Czasem jednak chciałabym usłyszeć jakąś rade, wskazówke, mądre słowo. Chciałabym z kimś  tak po prostu porozmawiać o wszystkim i o niczym. Zawsze byłam inna. Wychowana w duużo starszym towarzystwie czułam się doroślejsza i mądrzejsza od rówieśników. Nie rozumiana. Zawsze albo oni mnie denerwowali albo ja ich… Zawsze byłam za dobra. Zawsze wszystkich wysłuchałam. I dalej tak mam. Wysłucham, doradze… Nigdy nie oczekiwałam niczego w zamian.  Może właśnie dlatego od zawsze pisze do poduszki. Musze przelać gdzieś swoje myśli. Mimo, że wiele już osiągnęłam i wiele posiadam to… czuje, że nic nie mam. I jeżeli chodzi o pracę czy edukacje – wiem, że wiele osób mi zazdrości. To samo jeżeli chodzi o rodzinę i relacje z jej członkami. Mimo to czuje się samotna. Bez bratniej duszy o której tyle się czyta. Czasem dopada mnie taka depresja. Wydaje mi się, że nic nie ma sensu. Że wszystko co piękne już minęło, że teraz  z każdym dniem będę tylko starsza, grubsza.. brzydsza. Zrobi mi się wiele zmarszczek i będe jeszcze bardziej zrzędliwa i niezadowolona z życia. to znaczy z egzystencji. Że już nigdy nic się nie zmieni… ze zostanę w tym samym mieście.. w tej samej pracy. Niby jestem młoda. 21 lat- co to za wiek. Mówią niektórzy. W szczególności Ci, którzy mnie nie znają i nie wiedzą jak wiele przeżyłam pomimo tego wieku. Czego byłam świadkiem.
Trochę się wypaliłam… Nic mi się nie chce. Zastanawiałam się, czy mam jakiś cel? Jakieś marzenie… – Póki co jedynym marzeniem to zasnąć spać przez 3 dni nikogo nie widzieć, nic nie słyszeć. Odizolować się. M.in. od tego tłumu ludzi z problemami, którzy mi się zwierzają. Innym razem wydaje mi się, że grzeszę. Mam 21 lat oboje rodziców w niezłej formie, kochająca rodzinkę, dobre autko, świetne wyniki w nauce, pracę w zawodzie, głowę na karku i przyklejony uśmiech na twarzy. Ja wiem, że jestem szczęśliwa i nie doceniam tego co mam w tej chwili. Bo było różnie. Wiem, że trzeba cieszyć się tym co się ma i żyć chwilą. Skąd ta blokada? Zniechęcenie… Smutek… Samotność i poczucie, że nie mam niczego, ani nikogo. Że nic nie jest dla mnie ważne, ani ja nie jestem dla nikogo ważna…

Snapchat-6389592200445592887
na koniec link do piosenki mojej ukochanej Lali -” Boomerang „

Możemy potraktować boomerang jako karme- przecież to co dajemy ludziom kiedyś
do nas wraca… :)


Snapchat-8858769845862262922

# SOY

4 comments on “No tengo nada y nadie…
  1. Ta niechęć i wypalenie to pewnie tylko stan przejściowy. Potrzebujesz tylko mocnego impulsu, takiego bodźca, żeby go zlikwidować. Nie wiem co to może być w Twoim przypadku, ale życie zapewne Ci taki impuls podaruje. Teraz albo za jakąś chwilę.

    Głowa do góry!

    • Dzięki wielkie.
      Ten stan przejściowy trwa już długo i ciągle sobie powtarzam, że minie. jak przyszło tak pójdzie. Tylko po prostu nie mam siły już sobie tego tłumaczyć.. Nie mam siły na szukanie motywacji. Może sama przyjdzie. Może…

  2. Tak naprawdę to Ty jesteś specjalistką od swojego życia i nikt, nawet najlepsza, najbardziej ciepła osoba nie może podjąć za Ciebie decyzji, ani wskazać drogi, zawsze najlepsza będzie Twoja droga, nawet, jeśli na początku będziesz wybierała ją nieodpowiednio. Błędy w życiu też są ważne, uczą i motywują. Daj sobie czas na decyzje. Jesteś wśród ludzi, na pewno ktoś kiedyś znajdzie się wśród nich blisko Ciebie. Też tak mam. Ale kiedyś się tym zamartwiałam, dziś już tego nie robię…

    • tak wiem… „każdy jest kowalem własnego losu”. Tylko wiesz… Ja wiem. Ale co z tego, skoro ta wiedza teoretyczna w moim przypadku nie ma nic wspólnego z praktyką.
      Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>