#SOY

#SOY – znaczy jestem. „Kim jestem? Odpowiem jednym zdaniem: To zależy czyich plotek słuchasz.”

JESTEM.

Tak – jestem kobietą! Niepoprawną romantyczką, która lubi kwiaty i perfumy, ale krępuje się kiedy je dostaje. Kocham komplementy, ale nigdy nie wiem czy są szczere więc wole ich nie słyszeć.  Jestem kimś kto na parkingu zawsze pcha się wielkim autem w najmniejszą szparę a potem cofa nie patrząc nawet w lusterka.  Kocham śpiewać prowadząc samochód.  Bywam wredna i zazdrosna.  Jestem. Jestem kimś kto uwielbia spacery późnymi wieczorami, ale na nie chodzi.  Jestem kimś, kto zawsze nim przejdzie przez ulicę ogłada się 3 razy. Jestem kobietą, która nigdy nie ma się w co ubrać, chociaż szafa pęka. Jestem kimś kto nie martwi się o to, czy lodówka jest pełna, ale czy czekolada jest w domu. Oj tak- czekolada to moja najlepsza przyjaciółka – dzień bez niej to dzień stracony.  Od każdego poniedziałku przechodzę na dietę i rzucam czekoladę  ;)  Popycham drzwi choć jest napisane „ciągnąć”. Wchodzę do pokoju i zapominam po co weszłam. Jestem kobietą, więc nie wiem czego chcę, ale jestem zła, gdy tego nie dostanę. Właśnie!-Sama nie wiem czego chce, ale inni mają się domyślać. –Jak widać  wiele sprzeczności jest we mnie. Ale tak chyba działa kobieca psychika. Jestem wrażliwa, romantyczna, słaba czasami….  A czasem sarkastyczna i niemiła mimo, że nie mam niczego złego na myśli. Płacze częściej niż myślisz. Jestem  zakompleksiona i zabójczo pewna siebie jednocześnie. Z jednej strony czuje się do niczego dlatego ciągle sama sobie udowadniam jaka jestem dobra. Cholernie uparta. Ambitna. Czasem za bardzo. Odpowiedzialna. Zawsze obowiązki stawiam na pierwszym miejscu. Nigdy niczego nie zawaliłam. Nigdy nie miałam średniej poniżej 4,8 (łącznie ze studiami). Nigdy się nigdzie nie spóźniłam. Nigdy nie pisałam niczego w drugim terminie. Nigdy nie dostałam uwagi do dziennika, czy coś w tym stylu.  Zawsze wszędzie stawano mnie za wzór. Zawsze byłam aktywna aż za bardzo. Kółko dziennikarskie, teatralne, wokalne, plastyczne, biologiczne…  Lubię być w centrum uwagi. A raczej lubiłam dopóki głosy innych nie stały się dla mnie ważne. A wiadomo – zawsze znajdzie się ktoś, komu coś w tobie nie pasuje. Nie ma się co przejmować .

Snapchat-8355278393667330669

 

Trochę się wypaliłam.  Zawsze wszędzie musiałam być najlepsza  a i tak całe życie czuje się gorsza. Nawet ten blog… Zaczęłam go pisać ale było mi wstyd, że uzewnętrzniam się przed obcymi ludźmi. Przestałam bo sama sobie wydałam się śmieszna, naiwna… beznadziejna…

Snapchat-4288784284372434088

 Przejrzałam pliki w swoim komputerze.. Same zdjęcia, opowiadania, książki… KSIĄŻKI. Liczące nawet kilkaset stron. Książki, których nigdy nikt oprócz mnie nie przeczytał.

Screenshot_2015-11-30-14-17-39

Podobno „kto czyta książki ten żyje podwójnie”. A ktoś, kto nie tylko czyta, ale także pisze? Ktoś kto w życiu widział przynajmniej tyle telenowel ile ma lat- ile taka osoba ma żyć? Może stąd wynikają moje sprzeczności i poczucie odpowiedzialności za wszystkich dokoła? Jestem bogatsza bo żyje w dwóch światach: 1 – to fikcja, 2 – to rzeczywistość. Jeden i drugi zależy od siebie wzajemnie. W jednym i w drugim jestem Panią. JESTEM – więc żyje. Jestem więc myślę. Jestem więc marze, czuje, czegoś pragnę i mogę to mieć pod warunkiem, że oprócz wyrażenia woli podejmę jakieś działania w tym kierunku. W życiu fikcyjnym łatwiej jest być Panią. Sama decyduje, co napisze. Kiedy mi się to nie spodoba – kasuje. Kiedy w danej książce losy moich ulubionych bohaterów potoczą się inaczej niż bym chciała – sama dopisuje im scenariusz inny.

Snapchat-2564082354364041705

Zawsze rozczulam się nad sobą. Wydawało mi się, że jestem taka biedna, smutna, „samotna w tłumie ludzi”. Natomiast jeżeli chodzi o moją rodzinę to zawsze byłam silna – jestem silna. Nawet bardzo.  Kiedy komuś coś się dzieje zawsze nabieram sił spod ziemi. A im jest gorzej tym szerzej się uśmiecham.  Jestem silna – nie dlatego, że chcę, ale dlatego że muszę! 

Muszę być silna chociażby dla mojej największej miłości – chorego siostrzeńca. Dla chorej babci… chorego ojca, który dotąd wydawał się być niezniszczalny. JESTEM nie tylko dla siebie. Jestem przede wszystkim dla innych! 

 

Snapchat-3927143081037577589

Jestem zakochana w Hiszpanii. W tym pięknym języku, cudnych piosenkach, latyno-amerykańskich rytmach. Jeszcze bardziej zakochana jestem w historii.. w historii Polski… w Polsce…  moim miasteczku…  w tajemnicach, jakie skrywa… w starych budynkach.  

ZAMEK

Czasem nie jestem sobą i daleko mi do siebie. Czasem moje uczucia odchodzą na drugi plan na poczet kogoś innego. Ale tylko czasem.

JESTEM.

Jaka? Niby sama powinnam najlepiej odpowiedzieć na to pytanie, ale jak widać odpowiedź jest zbyt skomplikowana. Czasem robię rzeczy, których bym się po sobie nie spodziewała. Jak więc mogłabym oczekiwać by ktoś inny odpowiedział na to pytanie. Nie ważne JAKA jestem, ale że JESTEM…  

Jestem jaka jestem – taka jaką życie mnie ukształtowało, doświadczyło. .Jedni nazwą mnie aniołem, inni diablicą. Są tacy, którzy mnie obgadują, są też tacy którzy podziwiają. Są ludzie, którzy mi zazdroszczą i tacy, którzy mi współczują. To normalne. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

ALE

Nie ważne kim jestem – piłkarzem, modelką, budowlańcem, konserwatorem powierzchni płaskich, biznesmenem, czy śmieciarzem.  Nie ważne jak wyglądam. Nie ważne ile mam pieniędzy na koncie. Nie ważne jaki mam charakter. Nie ważne, czy ludzie mnie lubią. Nie ważne, co o mnie mówią. Nie ważne jak wiele niedoskonałości w sobie widzę. Tym bardziej nie ważne ile niedoskonałości (bądź pedantyzmu widzą we mnie inni). Nie ważne, że jako dziecko marzyłam o karierze a nie mam nic. WAŻNE, ŻE JESTEM. Żyje.  I mogę wszystko. Póki JESTEM…. Póki stąpam po tej ziemi… MOGĘ WSZYSTKO. Jedyny znak stop mogę sobie sama postawić. I tyczy się to nas wszystkich moi mili. Warto o tym pamiętać. Jestem. Niczego nie oczekuje, niczego się nie spodziewam (bo lubię niespodzianki, ale lepiej miło się zaskoczyć, niż zawieść). Akceptuję rzeczywistość.

JESTEM I ŻYJĘ.

NIE JESTEM IDEALNA, ALE IDEALNIE SOBIE Z TYM RADZĘ.

 

Pozdrawiam,

Wasza Lalita 

FOT1689

#SOY

2 comments on “#SOY
  1. Wniosek: twoje życie to „work in progress” – wszystko jeszcze przed tobą! ;) Może sposobem na złagodzenie tych wszystkich sprzeczności będzie spotkanie z człowiekiem – takie spotkanie, które nie pozostawi cię obojętną, spotkanie w którym może się zdarzyć, że zmienisz w swoim życiu wszystko albo bardzo wiele. Bo spotkania mają taką moc – czasem zmieniają wszystko. Choć z tego wpisu nie wynika, że pragniesz zmian ;)

    • No fakt – z wpisu nie wynika, że pragnę zmian. Z wpisu wynika „jestem jaka jestem. Nie mam zamiaru siebie zmieniać (choć mogę zmienić wszystko dookoła- otoczenie, pracę, szkołę, znajomych, swoje postępowanie też mogę zmienić, ale siebie nie chce zmieniać). Nie zmienię swoich cech-choć bywa, że czasem sama siebie wkurzam, ale za większość cech siebie uwielbiam. A inni albo zaakceptują mnie taką jaka jestem- pełną sprzeczności albo nie zaakceptują, ale wtedy to już ich strata ;)
      Dziękuję za wizytę i komentarz.
      ps. fajnie napisane „work in progress”
      Pozdrawiam – Lalita

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>