TAMTA DZIEWCZYNA

Tamta dziewczyna… Tamta dziewczyna jest… jest wprost cudowna. Nie tylko piękna, ale i pewna siebie. Świadoma swojej wartości. Tamta dziewczyna jest zawsze radosna i pomocna – wiecznie z szerokim uśmiechem na ustach. Tamta dziewczyna odnosi wielkie sukcesy na ścieżce edukacyjnej i zawodowej. Tamta dziewczyna kocha i jest kochana... Tamta dziewczyna jest stanowcza, nigdy nikomu nie ulega. Tamta dziewczyna nie tylko chce, ale dąży to wyznaczonych sobie celów. Tam ta dziewczyna ma „pstro w głowie”, jest zabawna, spontaniczna… Tamta dziewczyna się realizuje, spełnia… żyje pełnią życia. Tańczy, śpiewa, bawi się do utraty tchu. Tamta dziewczyna niczego, ani nikogo nie sucha – nawet własnego rozsądku. Robi to, co tylko przyjdzie jej do głowy.  Tamta dziewczyna niczego nie udaje – jest sobą i za to i taką ją kochają. Jest wyjątkowa- jedyna w swoim rodzaju. Kiedy przechodzi jej blask wszystkich oślepia. Każdy jej zazdrości, każdy chciałby być nią. Tamta dziewczyna ma siłę by marzyć i by te marzenia realizować i tak cholernie tamtej dziewczynie zazdroszczę!  Szkoda tylko, że tamta dziewczyna nie istnieje…

Zamiast niej jest ta. Szara myszka. Niewidzialna, a która chciałaby być dokładnie taka jak „tamta dziewczyna”, ale nie potrafi. Tamta dziewczyna mieszka w jej głowie, ale nie może przeistoczyć się do ciała. Niby jedno ciało, podobno jedna dusza… a tu się wydaje, jakby w jednym ciele były zamknięte przynajmniej 2 zupełnie różne kobiety.

Znasz to uczu­cie, kiedy każde­go dnia wychodząc z do­mu przyw­dziewasz na twarz maskę? Ma­kijaż, ład­ne ub­ra­nia, ułożone włosy i też ten niep­raw­dzi­wy, jed­nak o dzi­wo jak wiar­go­ny dla wszystkich innych ludzi uś­miech.  Magia. Wystarczy się uśmiechnąć i nikt nie pyta co się dzieje pod spodem. Niena­widzę tej mas­ki. Te­go udawania, że wszys­tko jest dob­rze. Jednak wra­cając do do­mu, mas­ka gdzies zni­ka, a na wie­rzch wypływają praw­dzi­we ucz­cia. Ale wiesz – cza­sem nap­rawdę łatwiej jest się us­mie­chnąć i po­wie­dzieć, że „wszys­tko w porządku” niż tłumaczyć, dlacze­go naj­chętniej roz­wa­liłbys łeb o ścianę…

Niewy­korzysta­ne szan­se bolą naj­bar­dziej, szczególnie te, które wiesz, że prze­pus­ciłes Ty. I bo­li to, że wiesz, że zra­niłes tak bar­dzo siebie i inne osoby oso­by.

Jeszcze bardziej chyba boli jak się nie lubi samego siebie. Mam dość siebie. Nie lubię siebie m.in. dlatego, że jestem zbyt obowiązkowa. Jestem na siebie zła, ze ngdy niczego nie zawaliłam. Nie jestem ideałem. Daleko mi do niego, ale zawsze wszystko staram się zrobić najlepiej jak potrafię i nawet jak sobie powtarzam, że tym razem sobie odpuszczę to znowu daję z siebie wszystko. Tak jakby to miało jakiekolwiek znaczenie. Wszyscy tak bardzo przyzwyczaili się do tego, ze wszystko mi wychodzi, że nikt nie zauważa jak wiele trudu w to wkładam.

Ale nie mar­tw się, jest dob­rze, prze­cież jut­ro zno­wu wstanę, ułożę włosy, po­maluję się i jak zwyk­le będę us­mie­chnięta… Tak jakby zrobiła to tamta dziewczyna.

IMG_20160514_195922

PS.  ” (…) Tamta dziewczyna mieszka parę myśli stąd - W tej samej głowie czasem przypomina mnie (…)” – czy tylko ja tam mam, że kiedy czytam tekst piosenki to ją nucę? To jedna z „tych nowszych” piosenek popularnej i niedocenionej (moim zdaniem) polskiej artystki. Teksty wszystkich piosenek Sylwii Grzeszczak są bardzo głębokie, poetyckie, pełne metafor… Mają drugie dno. Ponad 72 mln wyświetleń na youtube. Czemu zawdzięcza sobie ta piosenka taką popularność? Muzyce? Teledyskowi…? Niezwykle uzdolnionej wokalistce? tak to wszystko po części złożyło się na tę całość. Ja zawsze zwracałam uwagę na tekst. Nie patrzyłam na to, czy dany wokalista czy zespół jest modny, czy jest przystojny, czy że ona jest śliczna. Najważniejszy dla mnie w piosence jest tekst.

4 comments on “TAMTA DZIEWCZYNA
  1. Wyróżnia Cię też to, że ciekawie piszesz i choćby ten blog jest dowodem, że jednak jesteś zauważana, naprawdę! Założę się, że Twoją obowiązkowość doceniają i w domu i w pracy i wszędzie, może nie zawsze tak, jakbyś chciała, ale jakoś na pewno! Głowa do góry! :)

  2. Sylwia Grzeszczak jest rarytasem wśród prawie całego chłamu popowego dzisiejszych czasów. Szczególnie przez tekst z słowami nad którymi warto pomyśleć gdy już nawet utwór się skończył kilka godzin temu. Piękny głos to druga sprawa :D

    Pozdrowienia ze słonecznego i upalnego Oracza

    PS: Ciekawy blog ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>