Bezprawie

Trochę ponad tydzień temu się obroniłam. Trzy dni przed obroną kułam jak… jak zawsze. Mając przed sobą zbiór 120 zagadnień z całego toku studiów nie można ominąć jednej z najważniejszych gałęzi prawa – prawa konstytucyjnego. Sęk w tym, że nic z tego, czego się nauczyłam nie ma zastosowania w rzeczywistości. Jak zdefiniować pozycję ustrojową Prezydenta RP? Teoretycznie, zgodnie z ustawą zasadniczą jak najbardziej można i jest bardzo proste, ale warto zastanowić się nad jego faktyczną pozycją w obecnym państwie prawa”, które konsekwentnie zmierza ku upadkowi.  Zgodnie z naczelną ustawą w szczególności stoi on na straży konstytucji i jest gwarantem państwa prawa…

Dziś samo słowo „prawo” ma dla mnie dziwny wydźwięk.  Zastanawiam się jak daleko jeszcze dojdziemy w tym absurdzie. Jak wiele zostanie zepsute. Jeden z profesorów kiedyś powiedział, że „nie ma prawa – są jedynie pewne przepisy, zapisy, które nadają uprawnienia lub nakładają obowiązki, ale nie ma systemu prawnego, nie ma państwa prawa, nie ma samego prawa, a to ludzie i ich wymysły karzą nazywać prawem”. Nie wiem ile prawdy w tej teorii i ciężko mi to ocenić. Moim zdaniem prawo jest – zapisane w kodeksach i ustawach, ale nieliczni je stosują.  Jakie są cechy charakterystyczne administracji i główne zasady ustroju państwa? Czyżby władza zwierzchnia należała do narodu? Czy aby na pewno naród sprawuje władzę? Czy aby na pewno za pośrednictwem swoich przedstawicieli? Czyżby Rzeczpospolita Polska była państwem demokratycznym, prawnym urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej? Czyżby jedną z naczelnych zasad był trójpodział władzy? Czy zapewniona zostaje wolność tworzenia, działania, wolność prasy i innych środków masowego przekazu? Biorąc pod uwagę zapisy Konstytucji odpowiedzi na powyższe pytania są twierdzące. Jest przecież trójpodział władzy – w szczególności potwierdzają to wydarzenia ubiegłej nocy i nowelizacje ustaw dotyczące sądownictwa i Sądu Najwyższego. Skład organów władzy centralnej (rządowej) i samorządowej – wykonawczej i ustawodawczej został skupiony w jednych rękach, a teraz doszedł trzeci filar – wymiar sprawiedliwości. Brawo. Brawo dla wszystkich tych, którzy potrafią tak inteligentnie patrząc innym w oczy nakłamać. Tak by ta druga osoba nie bardzo wiedziała o co chodzi. Naobiecywać… Wmówić, że niebo jest zielone.  Wolność dla dziennikarzy też jest zachwiana jak widać. A co tam – zastosujemy kodeks karny zamiast cywilnego… Współczuje dziennikarzom. Baaardzo z całego serca im współczuje. Nadeszły dla nich okropne czasy. Muszą wybierać między trudną, przykrą, skomplikowaną prawdą i faktami, a opłacanym kłamstwem.

To już nie jest demokracja.

Jestem rozczarowana zachowaniem ludzi i szczerze żałuję, że głupota nie boli. Może ten ból zmusił by do myślenia nad konsekwencjami.

Zmiana nie zawsze jest na lepsze! A ludzie oddają siebie, swoją wolność, niszczą przyszłość swoją i przyszłych pokoleń w imię czego? Marne pięć stów niczego nie załatwi. Nie dało się po dobroci zmienić Konstytucji to się zmienia inne ustawy wbrew Konstytucji – łamiąc ją ! A co tam, że kadencyjność  SN trwa 6 lat, a akt niższego rzędu ją skraca o połowę. Lex superior derogat legi inferiori – teoretycznie nie ma innej opcji, ale w praktyce….  Już chyba wszystko jest możliwe.

#legislacyjnyZamachStanu / #prawnebezprawie

 

Pozdrawiam

rozczarowana, zaintrygowana i śmiertelnie przerażona „co będzie dalej”

Lalita

images

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>